Powiedziałam, mu gdzie mieszkam, podjechaliśmy pod mój dom. Moje drzwi się zacięły, więc wyszedł i mi je otworzył. Wyszłam z auta i poszłam do drzwi, gdy dotkłam klamki, odwróciłam się i zauważyłam, że on właśnie wsiadł do taksówki i pomachał mi na pożegnanie. W końcu weszłam do domu.
Rzuciłam torbę, powiesiłam torbę, zdjęłam buty i weszłam do swojego pokoju.
Mój pokój był duży i przestronny:
Rzuciłam się na łóżko wyjęłam z kieszeni nowy telefon i podłączyłam do ładowania - po chwili zaczął działać, obejrzałam go dokładnie gdy... wróciłam do szarej rzeczywistości.
Szkoła, nauka - to nic przyjemnego.
Siadłam do lekcji, pouczyłam się gdzieś do 18.00 potem wiadomo kolacja, prysznic i łóżko. Gdy leżałam tak sobie - myślałam o Mattcie, dlaczego kupił mi nowy telefon, dlaczego on był dla mnie taki miły, dla mnie! Wiem! Postanowiłam, że zmienię styl! Będę bardziej urocza i słodka!
Szkoła, nauka - to nic przyjemnego.
Siadłam do lekcji, pouczyłam się gdzieś do 18.00 potem wiadomo kolacja, prysznic i łóżko. Gdy leżałam tak sobie - myślałam o Mattcie, dlaczego kupił mi nowy telefon, dlaczego on był dla mnie taki miły, dla mnie! Wiem! Postanowiłam, że zmienię styl! Będę bardziej urocza i słodka!
Okej teraz włożę Koszulę do spódnicy i... okej jestem urocza i słodka! Mniej więcej... Zobaczymy jak mi to wyjdzie! Mam nadzieje, że Matt nie ma do mnie złych zamiarów! Muszę się pochwalić Magi! No tak nie mam do niej numeru! muszę ją jutro poprosić o numer telefonu. W ogóle nie mam żadnych numerów w telefonie, będę musiała je powpisywać!
Rano wstałam przed 6 i poszłam do toalety Ubrałam się, spakowałam torbę i poszłam do szkoły. Tam jak zawsze czekali na mnie moi przyjaciele, poprosiłam ich żeby podali mi swoje numery telefonów, potem gdy wyciągłam telefon, patrzyli na mnie dziwnym wzrokiem i doszło do tego, że musiałam im o wszystkim opowiedzieć! Potem poszliśmy do klasy.
Po ośmiu lekcjach poszłam do domu tą samą drogą, co wczoraj żeby spotkać Matta. Szłam, szłam i szłam. Nie umiałam go dostrzec, bo nagle gdy mijałam sklep gdzie kupiłam swoje piękne buty na zakończenie roku szkolnego, który będzie już za tydzień wyskoczył za krzaków:
- BU!
- No nie znowu ty?!
- Tak ja! Nie cieszysz się, że mnie widzisz?
- Yyy... wiesz.
- Extra!
- Co extra? Nie myśl sobie!
- Extra! Zakochałaś się we mnie - to chyba jasne!
- E - E, wcale nie jasne!
- Ale no błagam, przecież to widać!
- Taak? Po czym ty to poznajesz?
- Po oczach, a twoje są najpiękniejsze jakie widziałem!
- Hah!...
- Nie kłamię, mówię prawdę...
Powiedział to takim romantycznym głosem! Potem zbliżył się do mnie, ujął mnie na twarzy i chciał mnie pocałować i wtedy:
- Witaj Matthew! Co ty tu robisz myślałam, że się wyprowadziłeś do stanów!?
- Yy, kim ty jesteś? - zapytałam
- Ja ci wszystko wytłumaczę! - próbował mi wyjaśnic całą tę chorą sytuację.
- Mogę ci odpowiedzieć! Jestem, znaczy byłam jego dziewczyną, ale rozstaliśmy się, gdy miał wyjechać na studia, do Stanów Zjednoczonych. - wyjaśniła mi to. A potem zwróciła się do Matta - Czemu mi nie powiedziałeś, że wracasz? Czekaj, czekaj - dobrze myślę - znowu możemy być parą!?
- Nie, myślisz źle! Bardzo źle! Nigdy nie będziemy parą!
- Okej ja już muszę iść do domu, a wy sobie pogadajcie! Pa! - pożegnałam się
I gdy chciałam przejść obok Matta obojętnie, on złapał mnie za rękę.
- Nie, poczekaj! To nie tak jak myślisz! Tak rzuciłem ją, i tak dlatego że musiałem wyjechać na studia, ale to był tylko jeden z tysiąca powodów! Jeden powód miał dla mnie szczególne znaczenie - odnaleźć w tym wielkim świecie prawdziwą miłość! A nie panieneczkę, którzy wszyscy olewają, przyjechałem ze stanów, dzień przed naszym spotkaniem.
Rano wstałam przed 6 i poszłam do toalety Ubrałam się, spakowałam torbę i poszłam do szkoły. Tam jak zawsze czekali na mnie moi przyjaciele, poprosiłam ich żeby podali mi swoje numery telefonów, potem gdy wyciągłam telefon, patrzyli na mnie dziwnym wzrokiem i doszło do tego, że musiałam im o wszystkim opowiedzieć! Potem poszliśmy do klasy.
Po ośmiu lekcjach poszłam do domu tą samą drogą, co wczoraj żeby spotkać Matta. Szłam, szłam i szłam. Nie umiałam go dostrzec, bo nagle gdy mijałam sklep gdzie kupiłam swoje piękne buty na zakończenie roku szkolnego, który będzie już za tydzień wyskoczył za krzaków:
- BU!
- No nie znowu ty?!
- Tak ja! Nie cieszysz się, że mnie widzisz?
- Yyy... wiesz.
- Extra!
- Co extra? Nie myśl sobie!
- Extra! Zakochałaś się we mnie - to chyba jasne!
- E - E, wcale nie jasne!
- Ale no błagam, przecież to widać!
- Taak? Po czym ty to poznajesz?
- Po oczach, a twoje są najpiękniejsze jakie widziałem!
- Hah!...
- Nie kłamię, mówię prawdę...
Powiedział to takim romantycznym głosem! Potem zbliżył się do mnie, ujął mnie na twarzy i chciał mnie pocałować i wtedy:
- Witaj Matthew! Co ty tu robisz myślałam, że się wyprowadziłeś do stanów!?
- Yy, kim ty jesteś? - zapytałam
- Ja ci wszystko wytłumaczę! - próbował mi wyjaśnic całą tę chorą sytuację.
- Mogę ci odpowiedzieć! Jestem, znaczy byłam jego dziewczyną, ale rozstaliśmy się, gdy miał wyjechać na studia, do Stanów Zjednoczonych. - wyjaśniła mi to. A potem zwróciła się do Matta - Czemu mi nie powiedziałeś, że wracasz? Czekaj, czekaj - dobrze myślę - znowu możemy być parą!?
- Nie, myślisz źle! Bardzo źle! Nigdy nie będziemy parą!
- Okej ja już muszę iść do domu, a wy sobie pogadajcie! Pa! - pożegnałam się
I gdy chciałam przejść obok Matta obojętnie, on złapał mnie za rękę.
- Nie, poczekaj! To nie tak jak myślisz! Tak rzuciłem ją, i tak dlatego że musiałem wyjechać na studia, ale to był tylko jeden z tysiąca powodów! Jeden powód miał dla mnie szczególne znaczenie - odnaleźć w tym wielkim świecie prawdziwą miłość! A nie panieneczkę, którzy wszyscy olewają, przyjechałem ze stanów, dzień przed naszym spotkaniem.
______________________________________________________________________________
Hejka! Mam wielką nadzieję, że się wam
spodobało i tak jest to jak na mnie dość krótka część,
ale mimo pozorów, siedziałam nad tym aż 2 dni!
No dobra, a więc pa pa!
PS Piszcie w kom. czy się wam spodobało, co może się wydarzyć? Itd. itp. bo nie zawsze mam ochotę i wenę, żeby pisać, okej to pa! I zapraszam do obserwacjii mojeo bloga!
Hejka! Mam wielką nadzieję, że się wam
spodobało i tak jest to jak na mnie dość krótka część,
ale mimo pozorów, siedziałam nad tym aż 2 dni!
No dobra, a więc pa pa!
PS Piszcie w kom. czy się wam spodobało, co może się wydarzyć? Itd. itp. bo nie zawsze mam ochotę i wenę, żeby pisać, okej to pa! I zapraszam do obserwacjii mojeo bloga!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz