A nie panieneczkę, którą wszyscy olewają, przyjechałem ze stanów, dzień przed naszym spotkaniem. Pamiętasz? Ja rozmawiałem przez telefon z kumplem.
Z kumplem?! A może ty z nią rozmawiałeś, a mnie chciałeś zmylić!
- Julka! Przestań, przecież wiesz, ze ona nie jest moją dziewczyną, a ty jesteś najlepszą przyjaciółką?
- Najlepszą przyjaciółką, no proszę cię! Znamy się dopiero dwa dni, ty mnie nawet nie znasz!
- Dlatego chce cię poznać, ale ciągle zgrywasz niedostępną!
- A dziw... okej nieważne! Wiesz co mam pomysł!
- Jaki pomysł?
- Ja zapomnę o tobie, a ty o mnie, co ty na to?
- Nigdy, cię nie zapomnę! Takich osób jak ty się nie zapomina, to byłby grzech.
- Niezły tekst, na niej też tego próbowałeś?! Z nami koniec!
- A mogę twój telefon chce ci dać twoją kartę pamięci, ze starego telefonu. Mam nadzieję, że się z tego bardzo ucieszysz.
- Wątpię... spotkajmy się dopiero w wczorajszym omówionym miejscu jutro, dobra?
- Dla ciebie wszystko.
- No to do jutra.
- Do zobaczenia!
Przyszłam do domu i ubrałam się w moją ulubioną piżamkę. Potem zrobiłam lekcje i poszłam spać. Rano obudziły mnie promienie słońca, domyśliłam się, że będzie piękna pogoda, jednak gdy wstałam i wyjrzałam przez okno, widać było, że chmury są czarne jak węgiel.
Zeszłam na dół, zjadłam śniadanie, poszłam do toalety i poszłam do szafy, zobaczyć co mi jeszcze zostało, co się nadaję do szkoły. W końcu wybrałam idealne ciuchy.
Ubrałam się i spakowałam torbę.
Poszłam do szkoły, gdy dotarłam nie było Zayna. Zauważyłam Magi
- Hejka Margaret!
- Hej, jak się czujesz? Jakieś postępy z Mattem?
- Całkiem nieźle, a o Matta to nawet nie pytaj!
- Aż tak źle?
*DRYYŃŃŃŃŃ*
- Opowiem ci potem, chodź spóźnimy się na lekcję!
- Spoko.
Po szkole wracałyśmy razem.
- Ej wiesz może gdzie jest Zayn? Nie było go dziś w szkole.
- Niestety, sama bym chciała to wiedzieć.
- Boję się tylko, żeby znowu się nie wyprowadził.
Zayn - jest bogaty, ale dobroduszny. Ma rodziców, którzy co chwilę się przeprowadzają, ciągając za tym Zayna. W ten sposób zwiedził już 5 krajów w 3 lata. Tutaj został najdłużej, ponieważ przyjechał gdy zaczął się rok szkolny, a ten rok kończy się za 4 dni.
- Ja również się tego boję, bardzo go polubiłam. Patrz!
- O tak, to kumpel Zayna chodź!
Dobiegłyśmy i...
- Hejka Ryan!
- Siema laski, co u was?
- Dobrze nawet bardzo, ale mamy do cb takie drobne pytanko.
- No więc słucham was!
- Okej, bo tu chodzi o Zayna, przyjaźnicie się prawda?
- No tak, a o co chodzi?
- Chodzi oto że nie było go dzisiaj w szkole, martwimy się o niego.
- Już rozumiem, o co wam chodzi.
- No więc?
- Zayn wyjechał z rodzicami do Hiszpanii, z jakąś ważną sprawą, powiedział że wróci na koniec roku szkolnego.
- Dobra dzięki wielkie, musimy już spadać. Do zobaczenia!
- Mam taką nadzieję! - Ryan zawsze bardzo nas lubił.
Odeszłyśmy i poszłyśmy drogą którą zawsze wracałyśmy.
- Szkoda, że Zayn musiał wyjechać, brakuje mi go.
- Mnie również, ej opowiadaj co u Matta?
- No dobra słuchaj... - opowiedziałam jej wszystko.
- Nie no ty tu masz szczęście!
- Żartujesz sobie? Poznałam jego ex!
- Ale tak to masz dobrze! Wszyscy chłopcy o cb zabiegają!
- Jakoś nie zauważyłam!
- Bo nie mają, odwagi by zagadać! Serio nie zauważyłaś?
- Mówię serio!
- No nie wierzę, choćby Ryan nie zauważyłaś, jak się ślini na twój widok?
- Może, ale teraz chodź ze mną.
- Dokąd?!
- Zobaczysz spodoba ci się to zrobimy!
- Że co?!...
Pociągłam ją za sobą po sklepach, chodziłyśmy wszędzie, po każdym sklepie, kupiłyśmy masę rzeczy i Margaret wybrała już sobie strój galowy.
Styl Magi jest cięży od mojego, ale bardzo mi się on podoba.
- O rany Juli przecież ja nie mam gdzie to trzymać!
- Kupimy ci szafę!
- O - o Ja już pójdę.
- Nie! Zostajesz ze mną!
- To się źle skończy, ale przyznam że Matt jest jednak przystojny prawda?
- Tak, normalnie jak... szkoda gadać
- Uuu ktoś się tu zakochał
- No chyba ty w Zaynie!
- A ty nie byłaś z nim przypadkiem umówiona?
- O cholera, rzeczywiście! Muszę juz lecieć, do zobaczenia!
- Dobra pa pa! Pilnuj się kochana!
Poleciałam do kawiarni, nie byłam aż tak spóźniona w końcu zaledwie 3 minuty to nie dużo...
Weszłam do kawiarni i zobaczyłam że Matt siedzi już przy stoliku
- Hej Julka tutaj!
- Cześć!
- Hej! A więc?
- Yyy zamówiłeś już coś?
- Nie, czekałem na ciebie!
- Aha, kelner!!!
- Tak słucham?
- Ja poproszę wodę z cytrynką, a co ty bierzesz Matt?
- Ja też wodę, dziękuję.
- Zimne?
-TAK! -odpowiedzieliśmy wspólnie
- No dobra musimy to wszystko sobie wyjaśnić.
- Tak zdecydowanie, na jaki kierunek studiów poleciałeś do Stanów?
- A czy to ważne?
- No raczej, muszę wiedzieć o tobie wszystko, prawda?
- A po co chcesz to wszystko wiedzieć?
- Kochasz mnie podobno, prawda?
- No tak, nic z tego nie rozumiem...
- Okej, to jadę prosto z mostu: Chcesz być moim chłopakiem?
- Wow, ale mnie zaskoczyłaś!
- Ale zgadzasz się?
- No pewnie!
- A więc?
- A więc co?
- No jaki kierunek studiów?!
- Aha... no tak! Yyy... ja to nazywam nie tak profesjonalnie - chce się szkolić jako fotograf.
Przegadaliśmy tak cały wieczór, potem Matt poszedł odprowadzić mnie do domu
- Świetnie się bawiłem, a ty?
- Tak, ja również.
- Mogę już się cieszyć?
- Z czego?
- Z tego, że jesteśmy parą!
- No dobra, jak chcesz!
- Czyli jesteśmy parą i mogę zrobić to?
- Co?
- To!
To wszystko trwało dosłownie moment, nie wiedziałam czy się bronić, czy cieszyć. Chciałam jednocześnie, aby trwało to jak najdłużej i jak najkrócej. W jednej chwili jego usta dotkły moich ust, to było piękne. Gdy zauważyłam jego twarz, byl uśmiechnięty i widać bylo, że cieszył się z tego, że wreszcie to zrobił.
- Cieszysz się z tego, prawda?
- Nie wiem co myśleć, to był mój pierwszy pocałunek, wiesz o tym?
- I jak wspomnienie?
- Bardzo miłe uczucie, ale teraz muszę już iść do domu.
- Do zobaczenia!
- Tak, do zobaczenia!
__________________________________________________________________________________________
Hej! Więc to kolejny rozdział dla was!
Dużo dłuższy od poprzedniego, ale mam
nadzieję, że to wam nie przeszkadza :)
!!!!!!!!!!!!!! Dobra, to PA PA!!!!!!!!!!!!
PS Pytania kierujcie tutaj: ASK.FM, a i komentujcie moje posty, zarówno na tym blogu jak i tamtym. Buziaki!