niedziela, 6 października 2013

Cz. 1 Jestem normalna!

Tak, dlaczego to ja jestem ta dziwna!? Mam na imię Julka i nazwisko też mam normalne - Ross. Przecież to normalne nazwisko - Julia Ross. Okej nieważne, teraz trochę o mnie - Mam 15 lat, i urodziłam się 12.08 w 1998 roku i jestem Lwem. Jestem pewna siebie, dumna i cieszę się z życia. Mam brata i mamę. 
Brat - Jake i co o nim mogę powiedzieć? Ma 14 lat i mam z nim bardzo dobre relacje, no wiadomo czasem się kłócimy, bijemy, a i tak się lubimy.
 Mama najlepsza na świecie! Ma już 37 lata, ale nie mówię na nią "stara" - bo w końcu darzę ją wielkim szacunkiem.
 Tata zmarł w wypadku samolotowym, kiedy leciał do Anglii w sprawach służbowych. No cóż nie można tak siedzieć i rozczulać się nad tym co się stało, trzeba iść dalej, chociaż mogłam pójść troszkę za daleko. W końcu sąd to nie fajne miejsce. 
Ale zapomnijmy! 
Chcę być teraz i na zawsze szczęśliwa! Dlatego szukam siebie, szukam mojego powołania! Nie wiem jak to zrobić, ale zapisałam się na wszystkie kółka w szkole - angielskiego, niemieckiego, taneczne, muzyczne - naprawdę!
Mam nadzieję, że to mi pomoże odnaleźć siebie! Idę się uczyć! 


*Następnego dnia*
Wstałam, umyłam się i ubrałam w to co miałam w tej chwili czyste:
Zrobiłam sobie makijaż i poszłam do szkoły.

Gdy już tam byłam spotkałam mojego kumpla - Zayna i moją kumpelkę - Margaret. Poszliśmy razem do klasy. Usiedliśmy i czekaliśmy do końca by móc iść do domu.

Po pięciu lekcjach wszyscy, szliśmy powoli do domu:
- Ej znacie jakieś kawały?
 - Ja znam! Jake mi kiedyś opowiadał mówić?
- Nie!!! Masz to wyśpiewać! 
Zaczęliśmy się głośnnio śmiać, a ja zaczęłam mówić:
- No dobra to tak,: 
Idzie jaś i babcia do kościół, gdy dotarli siadli na ławce
po chwili babcia mówi: Moja wina, moja wina, moja wina
Jaś nie wie o co chodzi więc mówi: babci wina, babci wina, babci wina
- Niezły!
- Wielkie dzięki! 
- Ej Juli, a ta bluzka to przypadkiem nie nowa jest?
- Nie, po prostu jej jeszcze nie widziałaś.
- No i wszystko jasne.
- Oj dziewczyny, wy to tylko o ciuchach umiecie gadać!
- Sory ja muszę lecieć, muszę coś załatwić na mieście. 
- Spoko leć, pa pa!
- Do zobaczenia Julcia!

Pożegnali mnie i poszłam do sklepu z butami - bo właśnie gdy Megi pytała mnie o bluzkę uświadomiłam sobie że nie mam butów na zakończenie roku szkolnego. Nie mam jakichś specjalnego rodzaju na oku - po prostu patrzyłam na cenę. Potem wpadłam w szał! Latałam po każdym sklepie,  ale w końcu znalazłam wymarzony strój na zakończenie roku szkolnego!!!


Będę wyglądać wyśmienicie! Wracam do domu.
Idę ze słuchawkami do domu, słucham piosenek. Na przeciw mnie szedł pewien chłopak, on za to rozmawiał z kumplem przez komórkę. Gdy się zderzyliśmy, wypadł mi telefon z rąk i się rozbił na miliony kawałeczków. Właśnie tak się poznaliśmy...




________________________________________________________________________

Hejka! Tak mój pierwszy rozdział
Jak wam się podobał?
Mam już przygotowaną drugą część. :*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz